![]() |
||||
|
Kolektyw Rozbrat liczy na wsparcie wszytskich grup, środowisk i osób, którym Rozbrat jest bliski. Już teraz zapowiadamy, że w dniu licytacji gruntu odbędzie się demonstracja, na którą wszytskich bardzo serdecznie zapraszamy. Na stronie rozbrat.org na bieżąco pojawiają się aktualne informacje o sytuacji prawnej Rozbratu oraz inicjatywach związanych z kampanią "Rozbrat Zostaje". Liczymy na Wasze wsparcie i pomoc. Jeżeli chcesz wspomóc zagrożony eksmisją Skłot "Rozbrat" istnieje możliwość wpłaty na konto: WBK 50 1090 1447 0000 0001 0910 8536, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Ulica, ul. Pułaskiego 21a, Poznań /temat: Rozbrat zostaje!/ 30.09.2008 Prawnik Rozbratu uzyskał informację, że komornik przesłał do sądu akta wraz z kompletną dokumentacją w celu wyznaczenia terminu licytacji. Wkrótce może pojawić się data licytacji. Ostatnie miesiące ciszy w ramach kampanii "Rozbrat zostaje!" nie znaczą, że sytuacja Rozbratu się ustabilizowała. Prosimy Was o czujność i wsparcie. Nasze stanowisko jest bez zmian: Nie poddamy się bez walki! Kolektyw
Rozbrat Komornik przed sąd Stowarzyszenie "Ulica" mające swoją siedzibę na poznańskim "Rozbracie" złożyło skargę na zaniechanie komornika sądowego I Rewiru Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto. Przypomnijmy, że 8 stycznia b.r. na teren skłotu "Rozbrat" wkroczył komornik w asyście policji w celu dokonania wyceny działki. Stowarzyszenie "Ulica" w oficjalnym piśmie z 21 kwietnia zwróciło się o umożliwienie wglądu w akta sprawy postępowania egzekucyjnego i uzyskanie oficjalnej informacji dot. aktualnego etapu postępowania. Komornik Jadwiga Weigt odmówiła okazania akt i udzielenia informacji, tłumacząc to faktem, że Stowarzyszenie nie jest uczestnikiem postępowania egzekucyjnego, mimo że od ponad 10 lat posiada ono swoją siedzibę na spornym terenie. "Ulica" wniosła skargę do sądu domagając się zobowiązania Komornika do udzielenia zgody na wgląd do akt sprawy, bądź udzielenia informacji. Sprawa toczy się w Wydziale Egzekucyjnym Sądu Rejonowego w Poznaniu. Sprawa działki, na której znajduje się "Rozbrat" jest chwilowo zawieszona, ze względu na przeciągające się procedury ustanowienia kuratora z urzędu, broniącego interesów nieobecnych prawnych właścicieli działki, z firmy "Darex".
13
maja w Teatrze Ósmego Dnia pod hasłem "ROZBRAT i co dalej?"
odbyło się spotkanie z uczestnikami Kolektywu Rozbrat. To pierwsze takie
spotkanie zainicjowane przez Teatr Ósmego Dnia, na które zaproszono zarówno
sympatyków Rozbratu, zaprzyjaźnione z nim środowiska oraz dziennikarzy
i włodarzy miasta Poznań. Rozbrat
w ogniu - wystawa w Teatrze Ósmego Dnia
Nie
ma w Poznaniu innego takiego miejsca jak Rozbrat. Uczestnicy Kolektywu
tworzą miejsce oparte na niezależnej aktywności społecznej i kulturalnej:
bez dotacji, subsydiów, sponsorów, poza układami, poza koniunkturalizmem,
dla siebie, dla szerzenia wolnej myśli, dla budowania społecznej świadomości.
Organizowane są tu koncerty, wystawy, pokazy filmowe, festiwale, jak i
wiele innych działań. Rozbrat
jest dla jednych miłym akcentem, dla innych zaś "solą w oku".
Jego nieinstytucjonalny charakter przyciągnął i przyciąga nadal ludzi
chcących w aktywny i niezależny sposób tworzyć kulturę, czy też podejmować
inne działania w przestrzeni społeczno-politycznej. Rozbrat
to zarówno miejsce jak i ludzie. W jego skład wchodzi kilka autonomicznych,
acz integralnych części, jak m.in. budynek mieszkalny, Biblioteka Wolnościowa,
dwie sale koncertowe, narzędziownia, Klub Anarchistyczny, w którym siedzibę
ma Federacja Anarchistyczna. Od
początku Skłot Rozbrat spełniał rolę domu opartego na idei komuny wolnościowej.
Osoby związane z tym miejscem tworzą Kolektyw, łączy ich chęć budowania
wspólnoty stanowiącej alternatywę do świata opartego na "wyścigu
szczurów". Na co dzień starają się budować swoją rzeczywistość poprzez
kreowanie świadomości oraz działania na rzecz oddolnego, niezależnego
i samorządnego społeczeństwa. Nad
Rozbratem wiszą obecnie czarne chmury. Po blisko 14 latach teren, na którym
leży, wkrótce ma zostać poddany pod licytację i istnieje niebezpieczeństwo
eksmisji. Skłotersi zapowiadają, że nie poddadzą się bez walki. Wystawa "Rozbrat w ogniu" jest efektem współpracy czterech poznańskich fotografów: Katarzyny Jankowskiej, Beaty Ziemowskiej, Mariusza Foreckiego oraz Tomasza Reissa. Na zdjęciach Rozbrat wciąż "stoi w ogniu"- ogniu, który rozpala uczestników Rozbratu do aktywności. Czy rzeczywiście stanie w ogniu? - pytają fotografowie pokazując jak wielką stratą dla całego Poznania byłoby, gdyby faktycznie do tego doszło. Wystawa
zakończy się 13 maja spotkaniem organizowanym przez Teatr Ósmego Dnia
pod hasłem "Rozbrat w Ósemkach". Więcej informacji wkrótce. W sobotni wieczór, 19 kwietnia, część poznańskiego Starego Rynku została na kilka godzin "odzyskana" i przekształcona w przestrzeń autonomiczną. Akcja odbyła się pod hasłem "Rozbrat zostaje!". Kim
jesteśmy? Jest
to odpowiedź na to co dzieje się wokół - jest to znak protestu na to
co proponuje nam państwo i to czego nam nie daje.
Jesteśmy
wszędzie... Przez
dziesiątki lat ruch skłoterski w Europie i poza nią walczył z kapitalistycznym
systemem, miał swój udział w lokalnych ruchach społecznych dostarczając
alternatyw wobec działań nastawionych na zysk czy wobec kultury konsumpcyjnej.
Prowadził centra społeczne i działania nastawione na uczestnictwo poza
głównym nurtem społeczno-ekonomicznym. Demonstrował możliwości samoorganizacji
bez hierarchii, tworzył międzynarodowe sieci wymiany i solidarności.
Organizował spotkania i debaty. Tworzył nowe projekty, kulturę niezależną,
niezależne media, sieci wymiany dóbr, środków i wiedzy poza obiegiem
monetarnym. Miejsca te zmieniły życie niejednej osoby. Obecnie
w całej Europie przelewa się fala represji wobec skłotów. Atakowane
są miejsca działające od wielu lat, m.in. w Kopenhadze, Berlinie, Dijon,
Londynie, Amsterdamie, Salonikach... W Niemczech przed szczytem G8 wiele
centrów socjalnych zostało przeszukanych i zaatakowanych prze policję
i służby specjalne. Choć nadal możliwe jest zajęcie pustych budynków
w niektórych krajach, w innych stało się to przestępstwem. 11 i 12 kwietnia w obronie autonomicznych przestrzeni występowano w Amsterdamie, Bristolu, Pradze, Kopenhadze, Hamburgu, Rzymie, Mińsku, Atenach, Wilnie, Helsinkach, Wiedniu, Dijon, Dreźnie, Oslo, Dublinie i jeszcze kilkunastu miastach. Poznań
- miasto dla ludzi??? Rozbrat
- nie na sprzedaż! Jesteśmy
zmotywowani przez tę samą pasję, czujemy tę samą determinację,. Zmagamy
się z tym samym wrogiem co inni skłotersi na całym świecie pod postacią
represji, paragrafów czy spekulacji. Jesteśmy zjednoczeni mimo granic,
przez nasze pragnienie zbudowania świata równości i samostanowienia.
Chcemy kontynuować solidarną walkę oraz umacniać międzynarodowe więzi. Chcemy zarazić Was nasza pasją, chcemy dzielić się doświadczeniami, umiejętnościami. Chcemy inspirować do dyskusji, eksperymentów, zabierania głosu. Nie musisz do nas dołączyć - twórz sieci komunikacji i własną przestrzeń autonomiczną! Po 13 latach teren, na którym leży Rozbrat wkrótce zostanie poddany pod licytację i istnieje niebezpieczeństwo jego ewikcji. Na razie sytuacja jest w zawieszeniu, dzięki przeciągającym się procedurom prawnym termin planowanej licytacji uległ przesunięciu. Na dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć, kiedy podjęte zostaną ostateczne decyzje co do jego losów. My nie czekamy biernie na ten czas, cały czas liczymy a wasze wsparcie. Pogotowie trwa! Informacje na bieżąco na naszej stronie. 02.03.2008 Dziś na wiadukcie przy skrzyżowaniu ulic Roosevelta i Libelta pojawił się baner z hasłem "Kopenhagę pamiętamy! Rozbratu nie oddamy! Ungdomshuset 1983-1 III 2007, Rozbrat 1994-?". Ma on upamiętniać rocznicę ewikcji kopenhaskiego skłotu Ungdomshuset 1 marca 2007 r. i również przypomnieć o zagrożonej sytuacji poznańskiego Rozbratu. 1 marca 2007 w Kopenhadze miała miejsce eksmisja 24-letniego centrum kulturalnego Ungdomshuset (Dom Młodzieży). Pisaliśmy o tych wydarzeniach szeroko na naszych stronach. Były to dla ruchu skłoterskiego dni wstrząsające, z mapy europejskich autonomicznych centrów społeczno-polityczno-kulturalnych zniknął jeden z najważniejszych budynków w jego historii. Przez dwa dni po eksmisji trwały gwałtowne zamieszki na ulicach Kopenhagi, do starć dochodziło również w innych miejscach Europy w ramach akcji solidarnościowych. Aresztowano setki osób, które spędziły lub jeszcze spędzą (nadal trwają procesy) kilka miesięcy w więzieniach. W Kopenhadze ruch związany z Domem Młodzieży urósł do większych rozmiarów, stał się koalicją różnych grup, które nie zgadzały się z polityką miasta, która spychała kulturę niezależną na margines i ignorowała potrzebę stworzenia nowego miejsca dla niej.
W
każdy czwartek (ewikcja odbyła się bowiem w czwartek) odbywają się w
Kopenhadze demonstracje, o różnej tematyce, jednak zawsze tematem przewodnim
jest żądanie nowego domu młodzieży. Demonstracje często spotykały się
z represjami ze strony policji, były brutalnie atakowane, prowokowane,
jednak bez przerwy je organizowano. Miasto nadal milczało. Do krytycznego
punktu doszło 6 października, gdy wszystkie grupy związane z ruchem
Ungdomshuset zorganizowały demonstrację skłotowania jednego pustostanu,
żądając oddania go na nowe centrum. Czterotysięczna demonstracja została
spacyfikowana, aresztowano rekordową w historii Danii ilość osób w ciągu
dnia (476), a sam budynek został zajęty na jedyne 20 minut. Jednak p
tych wydarzeniach, władze miasta rozpoczęły negocjacje, w których wyniku
13 grudnia podpisano porozumienie o przekazaniu budynku pod nowy Ungdomshuset.
Negocjacje nadal trwają, musi dojść do porozumienia odnośnie wyboru
konkretnego budynku. Ruch kopenhaskiej młodzieży nie spoczywa na laurach
i nadal organizuje demonstracje, wydarzenia kulturalne, nie jest w stanie
jednak zapomnieć i wybaczyć straty i krzywdy, jaką wyrządzono im 1 marca
2007.
My też nie zapominamy. I nie wybaczamy. Od 8 stycznia 2008 nasze miejsce - Rozbrat - jest w stanie alarmu. W ciągu kilku najbliższych miesięcy może zostać podjęta decyzja o dalszych losach gruntu, na którym znajduje się Rozbrat. Jednak w tej rozgrywce nikt nie bierze pod uwagę zdania osób związanych z tym miejscem, liczą się tylko bogaci inwestorzy z kapitałem. Nie ma znaczenia nieoceniona wartość, jaką Rozbrat stanowi dla sceny społeczno-polityczno-kulturalnej w Poznaniu, w Polsce czy w Europie w ogóle. Nie mamy złudzeń, że raczej nikt nie będzie chciał prowadzić z nami dialogu odnośnie pozostawienia nam tego miejsca. Dlatego będziemy starać się je utrzymać do końca. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy oddamy Rozbrat bez walki, niech przypomni sobie wydarzenia z Kopenhagi. Solidarność naszą bronią! Komunikat "Rozbratu" z 21.02.2008 Dla wszystkich zainteresowanych kwestią obrony poznańskiego "Rozbratu" podajemy najnowsze informacje dotyczące naszej sytuacji. Tak jak podawaliśmy już wcześniej przed sądem toczy się postępowanie egzekucyjne w stosunku do Szymona Wojciechowskiego z firmy "Darex", właściciela działki, na której znajduje się większa część "Rozbratu" (sprawa ma sygnaturę akt: 1KM 2000/07). Jednym z wierzycieli w postępowaniu egzekucyjnym toczącym się, co do tej nieruchomości jest Mazowiecki Bank Regionalny (zobacz placówki Banku). Darex był winny temu Bankowi 218 tys. zł; dziś wraz z odsetkami ta kwota wynosi łącznie 372 tys. zł. Nie wykluczone, że wierzycieli jest więcej. Oczywiście kwota uzyskana z ewentualnej sprzedaży tej działki będzie wyższa. Decyzję co do ostatecznej wyceny gruntu podejmie sąd do 22 lutego 2008 r. NAJPRAWDOPODOBNIEJ W POŁOWIE MARCA ODBĘDZIE SIĘ LICYTACJA. Już dziś wzywamy do mobilizacji, gdyż planujemy wtedy DEMONSTRACJĘ! Liczymy na was! Spodziewajcie się kolejnych komunikatów dotyczących sytuacji "Rozbratu" na www.rozbrat.org. Komunikat z 16.01.2008 Kolektyw Rozbrat dziękuje wszystkim, którzy w ostatnich dniach wyrazili poparcie i gotowość obrony tego miejsca. Dostaliśmy setki maili, telefonów i listów, tak od osób prywatnych, jak też organizacji i ruchów społecznych, z kraju i zagranicy. Generalnie po ostatniej wizycie komornika nie wydarzyło się nic, co w sposób zasadniczy zmieniłoby naszą sytuację. Nadal wisi nad nami groźba likwidacji, której termin jednak trudno przewidzieć. W dalszym ciągu analizujemy naszą sytuację prawną, zarówno pod kątem działających na terenie licznych organizacji i przedsięwzięć, jak też mieszkających tu od lat osób. W ciągu przypuszczalnie 2-3 tygodni nasza sytuacja prawna będzie jasna i wydamy stosowny komunikat. Tym niemniej z góry zapowiadamy, iż będziemy bronić Rozbratu zarówno metodami prawnymi, jak też wszelkimi innymi dostępnymi nam środkami. Na razie Rozbrat działa dalej! Zapraszamy wszystkich na liczne imprezy, które będą organizowane w styczniu i lutym: koncerty, wykłady, wystawy. Zapraszamy do odwiedzenia Poznańskiej Biblioteki Anarchistycznej i Infoszopy, gdzie można otrzymać komplet materiałów czy wypożyczyć książki. Zapraszamy na nasze strony internetowej - w dziale "zapowiedzi" będziemy na bieżąco informować Was o planowanych działaniach, a na stronie głównej, będziecie mogli dowiedzieć się wszystkiego co najważniejsze o naszej działalności kulturalnej, społecznej i politycznej oraz o aktualnej sytuacji na Rozbracie. Komornik
na Rozbracie
8 stycznia, około 10.00 na teren skłotu Rozbrat w Poznaniu wkroczył komornik w asyście policji. Funkcjonariusze policji rozwiercili zamek w bramie wejściowej, komornik posiadał postanowienie sądu zezwalające mu wejść na teren, w celu dokonania jego wyceny. Środkowa cześć działki, na której znajduje się Rozbrat była zastawem pod wzięty wiele lat temu kredyt przez firmę Darex (szczegóły zobacz Sytuacja prawna Rozbratu). Wycena dokonana przez komornika oznacza, że w ciągu 1-2 miesięcy teren ten może zostać wystawiony na licytację - może to oznaczać koniec skłotu Rozbrat. O sytuacji będziemy informować na bieżąco. Liczymy jednocześnie na gotowość zorganizowania kampanii wsparcia przez organizacje i osoby prywatne. Nie poddamy się bez walki.
|
|
|||